Prasa uczniowska może stać się naturalnym pomostem między szkołą a mediami społecznościowymi, które do tej pory były z nią słabo zintegrowane. Warto wykorzystać ten potencjał, ponieważ umożliwi on aktywne włączenie uczniów w życie szkoły.
Według najnowszych badań, pokolenie Z i Alfa (1998–2018) spędza codziennie w sieci 4 godziny i 19 minut1. Z raportu NASK wynika, że Internet zabiera dzieciom jeszcze więcej czasu – 5 godzin dziennie w dni powszednie, w weekendy 5 godzin i 16 minut. W każdej grupie wiekowej średnia korzystania z mediów społecznościowych przekracza 3 godziny. Nauczyciele, korzystając na lekcjach z Internetu, m.in. pokazują prezentacje (73%), filmy (62%), programy edukacyjne (56%). Poza zajęciami komputerowymi (54%) globalną sieć wykorzystują m.in. poloniści (43%) i historycy (41%)2. Te dane dowodzą, że media cyfrowe już dziś są częścią szkolnej produkcji wiedzy i narzędziem komunikacji. Idea połączenia szkolnych zadań z wykorzystaniem cyfrowych mediów jest więc oczywista. Tymczasem cyfrowa socjalizacja dzieci i młodzieży odbywa się w dużej mierze poza salą lekcyjną.
Od prasy drukowanej do posta
Przez długi czas prasa uczniowska istniała wyłącznie w wersji drukowanej, jako miejsce dokumentowania szkolnego życia, otaczającego uczniów świata, przestrzeń wywoływania debaty, krytyki i prowokacji. Dziś zmieniają się nie tyle funkcje szkolnej prasy – co przede wszystkim forma. Redakcje śmielej przenoszą swoją pracę do cyfrowego świata, uczniowie produkują filmy, przeprowadzają na Instagramie ankiety, na TikToku udzielają wywiadów. Prasa uczniowska przekształca się w cyfrowe przestrzenie eksperymentu; miejsca, w których uczniowie mogą sprawdzić, jak wygląda perspektywa, i czy rezonuje z ich doświadczeniem.
Prasa uczniowska vs. social media – wspólne cele?
Nie ma sensu sprowadzać szkolnego dziennikarstwa drukowanego i internetowego do kwestii „przeciwko” lub „albo-albo”. Można wykorzystać to, co najlepsze z obu światów, tworząc rozwiązania hybrydowe, na przykład publikując bieżące informacje w social mediach, ważniejsze artykuły w wydaniu drukowanym. Kluczowe jest to, aby bez względu na formę (papier czy media społecznościowe) – media szkolne wciąż realizowały te same funkcje – informowały, uczyły, bawiły, prezentowały artystyczną twórczość uczniów. Aby wyrastały z oddolnych potrzeb wychowanków danej szkoły, były efektem zespołowej pracy, były mediami o uczniach, ale uczniów i przez uczniów tworzonymi; zaś bycie członkiem szkolnej redakcji wciąż nobilitowało. Ogólnie rzecz biorąc, podobieństwa celów i zadań szkolnego dziennikarstwa drukowanego i internetowego – dominują nad różnicami.
Inne media i nowe wyzwania
Dla wielu szkolnych redakcji pierwotną formą publikacji pozostaje wciąż gazetka, później pojawia się pomysł na internetową formę (e-wydanie, strona www, blog), następnie w obszar szkolnej mediosfery wkraczają media społecznościowe. Te redakcje, które decydują się na obecność w mediach społecznościowych, powinny postawić sobie pytanie o cel działania. Czy portale mają być narzędziem marketingu tradycyjnego pisma? Czy być uzupełniającym kanałem przekazu? Czy powinny docelowo zastąpić papier? Odpowiedzi na te pytania są ważne, z punktu widzenia tworzonych treści i formy przekazu.
Zakładając konta w mediach społecznościowych, uczniowskie redakcje budują swoją społeczność, która jest zawsze związana z daną klasą, edukacyjną placówką. Ta forma dystrybucji treści wymaga podania imprintu – czyli wskazania, że publikowane w social mediach treści są określoną treścią konkretnego nadawcy.
Integracja treści multimedialnych wpływa na treść, zakres i praktykę szkolnych redakcji. Media cyfrowe generują nowe wyzwania, przed którymi stoją młodzi dziennikarze oraz nadzorujący ich pracę opiekunowie (zazwyczaj nauczyciele). Ich kooperacja powinna być oparta na wspólnie przyjętej strategii i zasadach pracy. Wynika nie tylko z zadań szkoły, jako jednostki przekazywania kulturowych norm edukacyjnych, ale i z oczekiwań uczniów, którzy wskazali na potrzebę świadomego (czytaj – pod okiem specjalisty) korzystania z internetowych platform3.
Nowoczesna prasa uczniowska – wyzwania i możliwości
Kolejnym krokiem może być wspólne opracowanie katalogu wyzwań, przed którymi stoi szkolna redakcja, publikująca treści w mediach społecznościowych. Do tych głównych zaliczyłabym:
Odpowiedzialność – dbałość o wykluczenie wszelkich możliwych naruszeń prawa, w tym kwestii związanych z upowszechnianiem treści i obrazów dotyczących członków danej społeczności oraz prawami autorskimi. Ze względu na bardziej publiczne znaczenie dystrybucji w sieci tworzenie treści wymaga szczególnej weryfikacji faktów, źródeł, ocen i prezentowanych opinii.
Interaktywność – media społecznościowe są poligonem nauki zasad komunikacji, opartej na wartościach moralnych (m.in. poszanowanie ludzkiej godności, ochrona prywatności, równość, solidarność, życzliwość), przy jednoczesnej zgodzie na występowanie sprzecznych stanowisk, które powinny być konfrontowane na podstawie dialogu. Ze względu na szybszą i powszechniejszą publikację treści – wyzwaniem jest bieżące monitorowanie i moderowanie treści oraz udział w internetowych dyskusjach. Obecność w „socjalach” wymaga odwagi, ale i daje wyjątkową możliwość sprawdzenia wpływu na odbiorców treści.
Multimedialność – media społecznościowe wymagają rozszerzonych umiejętności projektowania, tworzenia i publikowania zróżnicowanych multimedialnie przekazów (np. poznania specyficznych dla danej platformy formatów prezentacji treści i obrazów). W szkolnych redakcjach odnajdą się osoby o różnych talentach i umiejętnościach. Treści drukowane w tradycyjnej gazetce mogą być łączone z wpisami w social mediach, z prezentacjami, podcastami, materiałami wideo, quizami, ankietami itp., platformy oferują również np. teksty reklamowe czy pamiętniki online. Bez względu na formę – tworzenie każdej treści powinno być ściśle osadzone społecznie i powiązane z zajęciami w klasie.
Waga tematów – szybsza i większa widoczność treści w sieci zazwyczaj skutkuje ich uniwersalizacją, co stwarza możliwość podejmowania nowych, wychodzących poza „szkolne mury” tematów. Szkolne dziennikarstwo w Internecie przyczynia się do wzrostu (w mieście, dzielnicy) znaczenia i rangi podejmowanych zagadnień.
Wirtualność vs. autentyczność – media społecznościowe znacznie bardziej niż tradycyjne zacierają granicę między rzeczywistością a światem kreowanym na ekranie. Publikacje szkolne mogą być odpowiedzią na małą wiarygodność treści internetowych, podkreśla się w nich dodatkowo autentyczność przedstawianej rzeczywistości. Redagowane przez uczniów kanały na platformach – to nie miejsce na filtry czy stockowe zdjęcia, ale na prawdziwy, szczery i wiarygodny obraz szkoły i uczniów.
(De)linearyzacja i brak deadlinów – ukazująca się cyklicznie prasa drukowana dawała więcej czasu na opracowanie materiałów. Typowy dla mediów internetowych brak deadlinów wymusza bieżącą selekcję i aktualizację treści – ten proces uczy dyscypliny, organizacji czasu, podziału zadań, ale i daje poczucie większej odpowiedzialności za słowo.
Analiza efektów – aby szkolne dziennikarstwo internetowe nie stało się instagramowym, konieczna jest analiza efektów pracy młodych dziennikarzy. Opublikowane treści powinny dać początek refleksji nad jakościowym dziennikarstwem. Co zmotywowało mnie do kontynuowania czytania posta? Czy był nim temat, czy sposób jego przedstawienia? Jaką rolę odgrywają interaktywne elementy treści?
Holistyczny projekt edukacji medialnej, której założeniem jest poznanie procesu produkcji treści, powinien łączyć nabywanie umiejętności określania funkcji i odbioru przekazu, projektowania i tworzenia treści (słowo, obraz, dźwięk), wyboru odpowiedniego kanału dystrybucji informacji oraz analizy efektów.
Era rewolucji… i zalety papieru
Aby cele edukacji medialnej były zrealizowane, powinny przebiegać dwutorowo – z jednej strony zadaniem szkoły jest wprowadzanie uczniów w świat mediów, czyniąc je bardziej dostępnymi i użytecznymi; z drugiej – kształcić krytykę medialną i krytyczną konsumpcję mediów. Wierzę, że bez względu na formę – media uczniowskie mogą realizować zadania i być nacechowanymi dydaktycznie narzędziami: służącymi inspirowaniu do poszukiwania i rozwoju talentów, kształcącymi rozumienie i przetwarzania treści, uczącymi krytycznego myślenia, pozwalającymi nabywać umiejętność spójnego komunikowania oraz udoskonalającymi pracę w grupie.
Prawdopodobnie minie jeszcze trochę czasu, zanim drukowaną prasę szkolną całkowicie zastąpią media cyfrowe. Wciąż są szkoły, w których uczniowskie pisma ukazują się jedynie w wersji papierowej jako forma mająca zachęcać uczniów do czytania tradycyjnych książek. Powstające po pandemii oraz likwidacji gimnazjów szkolne inicjatywy dziennikarskie – wciąż chętnie zachowują tradycyjną formę papieru. Przy omawianiu „nowych” mediów nie należy zapomnieć o zaletach tych „starych”. Gdy dekadę temu realizowałam badania zachodniopomorskiej prasy szkolnej, przejrzałam ponad 1300 egzemplarzy 260 tytułów. Każdorazowo dotyk papieru sprawiał, że opisywane w periodyku wydarzenia wydawały mi się bardziej realne niż te, o których czytałam na ekranie monitora. Dlaczego? Informacja staje się artefaktem w momencie jej utrwalenia na przedmiocie (co ma szczególne znaczenie w dobie stosowania na szeroką skalę AI). Zaletą papieru jest jego teoretyczna nieprzemijalność – tekst można wyciąć, zachować w rodzinnym albumie. Częściej wracamy do wersji papierowych, zatrzymane przez autorów lub nauczycieli, opracowane i zachowane przez bibliotekarzy – zostaną z nami na wieki.
Badania jednoznacznie wskazują, że inaczej przyswajamy tekst wydrukowany na papierze od tego z ekranu, co ma szczególne znaczenie w przypadku najmłodszych czytelników. Drukowany periodyk ma zamkniętą formę, jest częściej czytany od „deski do deski”, zaś o wyborze interesujących treści decyduje czytelnik, a niezaprogramowane przez Big Techy algorytmy.
Prasa uczniowska – tradycja i cyfrowa rewolucja
Last, but not least – uwolnienie procesu twórczego (słowo i obraz) od fizycznej zależności od papieru ogranicza wrażliwość estetyczną autora. Zmysłowa przyjemność ręcznego pisania, rysowania, projektowania układu strony czy całego pisma daje inną perspektywę niż zachowana w komputerze seria zer i jedynek. W erze cyfrowego projektowania treści umykają niuanse związane ze sztukami plastycznymi (np.: proporcja, kolor, kontrast). Dotyk papieru, szelest przerzucanych stron, możliwość zamieszczenia odręcznych notatek – wszystko to jest elementem dotychczasowej kultury i semiotycznego kontekstu lektury. Żyjemy w epoce komunikacyjnej rewolucji – cechuje ją dominacja obrazu nad rozwijającym wyobraźnię słowem, komunikację bezpośrednią wypierają smartfony i aplikacje. Warto o tym pamiętać, projektując „prasę uczniowską w erze mediów społecznościowych”.
Redakcja WPE poleca:
- Polski internet w III kwartale 2025, https://pbi.org.pl/informacje-prasowe/polski-internet-w-iii-kwartale-2025/ (4 stycznia 2025). ↩︎
- Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców, www.nask.pl/nastolatki (4 stycznia 2025). ↩︎
- „Edukacja medialna w polskiej szkole. Ekspertyza na podstawie materiałów z konferencji: Szkoła XXI wieku. Wyzwania przed nauczycielem i uczniem”. ↩︎

