Strona główna » Kryzys psychiczny, samookaleczenia i próby samobójcze nastolatków. Od czytania sygnałów do wspierającej rozmowy  

Kryzys psychiczny, samookaleczenia i próby samobójcze nastolatków. Od czytania sygnałów do wspierającej rozmowy  

Kryzys zdrowia psychicznego wśród nastolatków coraz częściej staje się częścią także szkolnej codzienności, a nauczyciele, wychowawcy i pedagodzy spotykają się z nim niezależnie od tego, czy czują się na to przygotowani. Statystyki mówią, że od 15% do 20% nastolatków samookalecza się, a aż 15% do 25% doświadcza myśli samobójczych – to budzi niepokój, ale często także zrozumiałą bezsilność. Jak zareagować, by nie pogorszyć sytuacji? Gdzie kończą się kompetencje nauczyciela, a zaczyna odpowiedzialność specjalistów? Jak zadbać także o siebie w obliczu wyzwania, jakim jest wspieranie uczniów? 

Kryzys psychiczny to – najogólniej mówiąc – stan, w którym nastolatek doświadcza trudności przekraczających jego aktualne możliwości radzenia sobie. Emocje stają się przytłaczające, problemy wydają się nierozwiązywalne, a poczucie wpływu na własne życie mocno się obniża. To sytuacja, w której młoda osoba często sięga po strategie, które z perspektywy dorosłych mogą wydawać się niezrozumiałe, ale jednocześnie alarmujące.  

Kryzys, samookaleczenia i myśli samobójcze u uczniów 

Jedną ze strategii jest samookaleczanie, czyli zamierzone uszkodzenie swojego ciała – najczęściej w celu regulacji emocji, z którymi nastolatek w danym momencie nie umie sobie inaczej poradzić. Warto zatem pamiętać, że samookaleczanie jest objawem świadczącym o jego realnym cierpieniu, a nie problemem samym w sobie, próbą manipulacji czy zwrócenia na siebie uwagi.     

O ile w przypadku samookaleczeń zwykle mówimy – przynajmniej na początku ich pojawienia się – o niewielkim zagrożeniu życia, o tyle myśli samobójcze, a także próby odebrania sobie życia świadczą już o całkowitym poczuciu braku sensu i możliwości wyjścia z sytuacji, w której nastolatek się obecnie znajduje. Może on mieć wrażenie, że ból, którego doświadcza, nigdy się nie skończy, a on sam stanowi dla otoczenia ciężar – nawet w sytuacji, kiedy posiada w otoczeniu wspierające dorosłe osoby. Choć same myśli samobójcze nie muszą prowadzić do realnej próby odebrania sobie życia, to jednak mogą być elementem cyklu, który do niej doprowadzi – dlatego zwracanie na nie uwagi jest ważne i konieczne.  

Jak zauważyć, że coś się dzieje? 

Choć nauczyciel nie jest lekarzem ani terapeutą, to jednak bywa jedną z najważniejszych dorosłych osób w życiu młodego człowieka. To w szkole uczniowie spędzają znaczną część dnia, dlatego zmiany w ich zachowaniu są tam często łatwo zauważalne. Warto jednocześnie pamiętać, że sygnały wysyłane przez uczniów nie zawsze są tak oczywiste jak bezpośrednio przekazana informacja o tym, że np. nie chcą żyć, nie widzą sensu życia, chcą zniknąć. Dlatego tak ważna jest uważność i rozmowa.  

Warto zatem zwracać uwagę na to, jak uczniowie funkcjonują w grupie rówieśniczej, na wszelkie pojawiające się gwałtowne wahania nastrojów, trudności z koncentracją, znacznie pogarszającą się frekwencję, wyniki w nauce czy zachowanie. One nie muszą, ale mogą świadczyć o kryzysie, którego uczeń doświadcza i są sygnałem, że powinniśmy poświęcić takiemu uczniowi więcej uwagi. Może pojawić się także np. zakrywanie ciała, niezależnie od temperatury i pogody, czy widoczne na ciele rany, będące już jasnym sygnałem doświadczanych przez ucznia trudności.  

Co czuje młody człowiek, kiedy przychodzi kryzys? 

Oczywiście, nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie – podobnie jak u osób dorosłych, każdy może odczuwać to, co się dzieje, na swój sposób. Dla wielu młodych osób problemem jest rozmowa o trudnościach, których doświadczają, ponieważ same nie mają pewności, co się z nimi dzieje. Czy to coś poważnego? Czy może inni mają gorzej i przesadzam? Czy warto mówić o tym innym? Czy zostanę zauważony, czy może usłyszę, że „wymyślam”, ponieważ osoby w moim wieku nie mogą jeszcze mieć problemów? Czy powinienem „zawracać tym głowę”, martwić innych? 

Można łatwo zauważyć, że podobne pytania pojawiają się często u osób dorosłych. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że dorosły może sam podjąć decyzję o zapewnieniu sobie pomocy, a nastolatek musi polegać na wsparciu dorosłych, którzy zauważą lub nie, zechcą lub nie, zapewnić mu niezbędną pomoc. W relacjach młodych osób tego typu rozważania, obawy pojawiają się właściwie nieustannie i powinny być dla nas sygnałem uwrażliwiającym.  

Rola nauczyciela we wspieraniu uczniów

Oczywiste wydaje się, że nauczyciel nie jest i nie może być jedyną osobą odpowiedzialną za to, co stanie się z uczniem, który doświadcza kryzysu emocjonalnego ani pełnić roli lekarza czy terapeuty. Niemniej uważna, spokojna i empatyczna reakcja nauczyciela na trudności doświadczane przez młodą osobę może stać się pierwszym krokiem do uzyskania pomocy – a w sytuacjach skrajnych – nawet do uratowania jej życia. Jest to zatem niezwykle ważna rola, choć – z pewnością – nie należy ona do łatwych.  

Zignorowanie sygnałów mogących świadczyć o kryzysie, tłumaczenie ich okresem dojrzewania czy uznanie, że po prostu miną, może pogłębiać poczucie osamotnienia i niezrozumienia, a przez to także zmniejszać szansę na to, że młoda osoba zechce się otworzyć przed nami, czy przed jakimkolwiek innym dorosłym w swoim otoczeniu. Najważniejsza jest pierwsza reakcja – nieoceniająca, pokazująca, że dostrzegamy, co się dzieje i możemy wspólnie poszukać możliwości pomocy. Choć może się wydawać, że to niewiele, często znaczy więcej, niż spodziewa się i oczekuje nastolatek. To pierwsze doświadczenie w sytuacji kryzysu może zaważyć na tym, czy będzie dalej szukał pomocy i wsparcia, czy uzna, że nie warto. 

O co zadbać przed rozmową? 

Przede wszystkim, warto zadbać o warunki, w których odbędzie się rozmowa. Ważne jest, aby uczeń mógł czuć się bezpiecznie i względnie swobodnie. Wielu uczniów boi się, na przykład, że zostaną zabrani do psychologa szkolnego w połowie lekcji, co sprawi, że po ich powrocie, koledzy i koleżanki będą zadawali pytania. Już na tym etapie często rezygnują z rozmowy z nauczycielem, wychowawcą czy psychologiem w szkole, a przecież jesteśmy w stanie zorganizować tę rozmowę tak, by nie musieli mierzyć się z pytaniami całej klasy o to, co się u nich dzieje. 

„Bezpiecznie i swobodnie” oznacza także na osobności, bez pośpiechu – nie w czasie krótkiej przerwy, pomiędzy jednym a drugim dzwonkiem. Być może w czasie dłuższej przerwy, być może chwilę po lekcjach – byle tylko była szansa na to, że młoda osoba zdąży spokojnie się przed nami otworzyć. To naturalne, że może potrzebować na to chwili, że mogą pojawić się różne trudne emocje, że na początku może być niełatwo mówić – dlatego potrzebny jest czas i spokój.  

Rozmowa z nastolatkiem w kryzysie 

Często wydaje nam się, że by komuś pomóc, musimy być w stanie coś mu doradzić – to nieprawda. Rozmowa wspierająca nie polega na dawaniu rad ani szukaniu szybkich rozwiązań. Jej istotą jest uważne słuchanie i akceptowanie emocji ucznia – dla wielu z nich może to być pierwszy raz, kiedy odważą się opowiedzieć o tym, czego doświadczają. Często ulgę przynosi już sama możliwość wypowiedzenia głośno tego, co czują, bez obawy o to, że zostaną ocenieni, pouczeni czy… niezauważeni. Warto pozwolić nastolatkowi mówić własnym tempem, zadawać proste, otwarte pytania i pokazywać, że traktujemy jego emocje poważnie. To, czego w trakcie takiej rozmowy warto unikać, to wszelkie porównania, pouczanie, moralizowanie czy stwierdzenia typu: „będzie dobrze” czy „to minie”. Z punktu widzenia osoby w kryzysie może to brzmieć jak unieważnianie jej doświadczeń. Jest duże prawdopodobieństwo, że w tym momencie nastolatek, z którym rozmawiamy, zupełnie nie wierzy w to, że jeszcze kiedykolwiek będzie dobrze. 

W rozmowie warto też pamiętać o komunikatach opartych na faktach i obserwacjach, a nie ocenach. Jeśli zauważyliśmy, że ktoś przestał pojawiać się w szkole, jego oceny się obniżyły, warto zwrócić na to uwagę, jednocześnie pytając, co się dzieje, zamiast oskarżać, np.: „Zauważyłam, że w ciągu ostatniego miesiąca pojawiłeś się w szkole 5 razy, a Twoje oceny znacznie się pogorszyły. Martwię się o Ciebie, powiesz mi, co się dzieje?”. Takie komunikaty znacznie zwiększają szansę na to, że młoda osoba zechce się przed nami otworzyć, bo stwarzają przestrzeń do rozmowy. 

Kryzys psychiczny ucznia – bezpieczeństwo a poufność 

Bardzo często w rozmowie z uczniem będzie pojawiała się kwestia dochowania tajemnicy – dla nastolatków zazwyczaj kluczowe jest, by nikt więcej nie dowiedział się o tym, czego doświadczają. Jeśli jednak uczeń porusza w rozmowie tematy, które wymagają interwencji (np. przemoc, myśli samobójcze), to nie możemy obiecać mu, że zachowamy te informacje w tajemnicy i musimy być z nim w tej sprawie szczerzy. To, co możemy zrobić, to zapewnić go, że poinformujemy o sprawie tylko te osoby, które muszą o niej wiedzieć, aby mógł otrzymać realną pomoc, opowiedzieć o procedurach funkcjonujących w naszej szkole – tak naprawdę chodzi przecież o to, by mógł poczuć się bezpiecznie. 

Jak zadbać o siebie? 

Kontakt z cudzym cierpieniem jest niezwykle obciążającym doświadczeniem dla każdego, zwłaszcza gdy pojawia się realne zagrożenie życia czy inne skomplikowane sytuacje, takie jak np. przemoc domowa doświadczana przez ucznia. Nauczyciel, który pracuje z takim uczniem, może sam doświadczać lęku, bezradności, a nawet złości. Ważne jest, by już w trakcie rozmowy postawić sprawę uczciwie, mówiąc np. „Nie jestem psychologiem, ale zależy mi na Twoim bezpieczeństwie i chcę Ci pomóc znaleźć wsparcie”.  

W sytuacji kryzysu u ucznia nauczyciel nie powinien zostawać sam z tą wiedzą i – co za tym idzie – odpowiedzialnością. Należy włączyć w sprawę pedagoga szkolnego i psychologa, a następnie postępować zgodnie z procedurami obowiązującymi w danej szkole – w każdej szkole obecnie dostępne są już Standardy Ochrony Małoletnich, które określają, kto i w jaki sposób powinien zareagować w podobnej sytuacji. Ważne jest, aby nauczyciel również sygnalizował osobom w otoczeniu potrzebę rozmowy lub uzyskania wsparcia, ponieważ to coś, czego wszyscy możemy potrzebować – niezależnie od wieku.  

Kryzys młodzieży a wsparcie dorosłego

Nauczyciel nie musi być specjalistą, by realnie pomóc. Dla młodej osoby często najważniejsza będzie świadomość, że ktoś się nią interesuje, ktoś jej wierzy i chce ją wesprzeć. W świecie pełnym presji i samotności obecność życzliwego, odpowiedzialnego dorosłego wciąż może być jednym z najważniejszych czynników chroniących zdrowie, a czasem i życie młodego człowieka. 

Poradnik dla nauczycieli – rola pracowników oświaty w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu zachowaniom autodestruktywnym u młodzieży

  • Anna Kamińska

    Psycholożka, interwentka kryzysowa, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna w trakcie szkolenia; wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Warszawie; trenerka w projekcie przeciwdziałania przemocy rówieśniczej RESQL i konsultantka telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

Artykuł powstał w ramach projektu Cyfrowa Szkoła Wielkopolsk@ 2030, współfinansowanego przez Unię Europejską, w ramach programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski na lata 2021-2027.

Ta strona używa ciasteczek. Korzystając z portalu akceptujesz Politykę Cookie oraz Regulamin. Zaakceptuj