Stoimy u progu zmian, które już wkrótce zdefiniują codzienność w polskich klasach. Jako nauczyciele na co dzień mierzący się z edukacyjną rzeczywistością, a zarazem doradcy i konsultanci Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu, patrzymy na nową podstawę programową z dwóch perspektyw: entuzjastycznej nadziei i eksperckiej ostrożności.
W naszym komentarzu rezygnujemy z teoretycznych rozważań na rzecz konkretów i perspektywy praktycznej. Wskazujemy, które zapisy otwierają przed nami i uczniami długo wyczekiwane szanse na nowoczesną edukację, a gdzie wciąż stawiamy znaki zapytania. To nie jest analiza przepisów – to autentyczny głos środowiska, które już za chwilę przełoży te teoretyczne zapisy na lekcje, rozmowy w klasach i nową szkolną codzienność.
Wychowanie przedszkolne
Nowa podstawa programowa wychowania przedszkolnego wprowadza kilka wyraźnych zmian. Jej kierunek w wielu miejscach jest zbieżny z założeniami edukacji daltońskiej, szczególnie w zakresie wzmacniania samodzielności, odpowiedzialności i współpracy dzieci. Pojawia się więcej konkretów –wskazane umiejętności, które dzieci mają rozwijać, są szczegółowo opisane, co może ułatwiać nauczycielom planowanie pracy.
Nowa podstawa budzi także pewne wątpliwości. Poprzez rozbudowany katalog kompetencji wkracza ona w obszary bliższe edukacji wczesnoszkolnej. Pojawia się obawa, że rozdrobnienie treści na większą liczbę obszarów może utrudniać integrację wiedzy, a realizacja licznych wymagań i ćwiczenie konkretnych umiejętności zacznie odbywać się kosztem swobodnej zabawy przedszkolaka. Podstawa stawia też wysokie wymagania w zakresie gotowości szkolnej, co może być szczególnie trudne dla obecnego rocznika sześciolatków. Wątpliwości budzą także niektóre zapisy, np. dotyczące rozwijania aspiracji oraz systematycznego samodoskonalenia. Trudno jednoznacznie określić, jak w praktyce realizować te założenia. Jeszcze kilkanaście lat temu przedszkolaki spontanicznie mówiły o zawodach takich jak lekarz, strażak czy policjant – były to dla nich naturalne autorytety i aspiracje. Dziś pojawiają się marzenia o byciu youtuberem, tiktokerem czy influencerem. Brakuje w podstawie konkretnych narzędzi i wskazówek dla nauczycieli, jak w praktyce wspierać dzieci w kształtowaniu aspiracji oraz ciekawości poznawczej świata. Pytania rodzą również wymagania dotyczące budowania prostych maszyn czy obwodów elektrycznych oraz planowania i robienia zakupów w sklepie. W realiach niedofinansowanych placówek pojawia się kwestia finansowania materiałów, a pomysł wyjścia na zakupy z całą grupą, liczącą 25 podopiecznych wydaje się absurdalny organizacyjnie.
Podsumowując, nowa podstawa programowa przynosi wiele ciekawych i wartościowych kierunków zmian, ale jednocześnie rodzi pytania dotyczące jej praktycznej realizacji.

Kinga Koszewska
Edukacja wczesnoszkolna
Jako nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, dla której ważne jest uczenie przez doświadczenie i rozwijanie ciekawości uczniów, z entuzjazmem patrzę na nowe zapisy w podstawie programowej. Z jednej strony, cieszy mnie to, że treści nie ograniczają się wyłącznie do wiedzy. W nowej koncepcji położono nacisk na rozwój kompetencji społecznych, samodzielności oraz uczenia się przez działanie i zadania praktyczne. Postrzegam nową podstawę programową jako szansę na nowoczesną i elastyczną edukację. Wspiera ona rozwój samodzielności, kreatywności i zaangażowania w proces uczenia się.
Z drugiej strony, “odchudzenie” programu i odejście od szczegółowych list umiejętności na rzecz rozwijania kompetencji oraz myślenia krytycznego, może doprowadzić do zbyt dużej dowolności interpretowania zapisów. Obawiam się, że w szkole, w której wciąż dominuje presja realizacji programu, pojawią się trudności z praktycznym wdrożeniem nowych rozwiązań. Zastanawiam się także, czy nauczyciele otrzymają odpowiednie wsparcie organizacyjne oraz narzędzia do pracy w taki sposób.

Claudia Wojtkowiak
Język polski
Nie mam wielkich oczekiwań wobec nowej podstawy, choć dostrzegam w niej troskę i czuję ulgę. Szkoła nauczyła mnie pokory — jestem dla uczniów, a oni szybko się zmieniają. To, co działało rok temu, dziś bywa im obojętne, więc i tak za każdym razem tworzę lekcje od nowa. Pytam, co czytają, próbuję ich zaciekawić, gdyż nie wszystkie lektury do nich trafiają. Boję się nie reformy, lecz narzekania, że „nic się nie zmieniło”. A przecież zmiana zaczyna się w nauczycielach: jeśli nie odejdziemy od pruskiego porządku, żadne hasła o sprawczości nie pomogą. Nowa podstawa zachęca, by wyjść z ławek, pozwolić działać, ale dorośli często chcą zmian tylko na papierze. Martwię się też o biblioteki — różnorodność lektur jest piękna, lecz może okazać się nieosiągalna finansowo, więc wrócimy do starego kanonu.
Najważniejsze jest pozwolenie sobie i uczniom na wolność: ruch, błąd, próbę, dialog. Trzeba pytać młodych, czym żyją, i dawać im narzędzia do wartościowania. Nowa podstawa daje przestrzeń na doświadczenie i refleksję. Oddycham więc szerzej i chciałabym, by tak zostało.

Anita Rucioch-Gołek
Język obcy
Reforma Kompas Jutra w obszarze języka obcego nowożytnego naprawdę podąża w stronę bardziej autentycznej, żywej nauki języka. Z perspektywy praktycznej szczególnie cenne jest przesunięcie akcentu na komunikację, przede wszystkim na mówienie, oraz odejście od sztywnego przypisywania treści do konkretnych klas na rzecz poziomów biegłości językowej. Daje to nauczycielom większą swobodę i pozwala lepiej odpowiadać na rzeczywiste potrzeby uczniów. Naturalnie otwiera też przestrzeń na pracę projektową. Dużym atutem są również obowiązkowe doświadczenia edukacyjne oraz wyraźny nacisk na strategie uczenia się i informację zwrotną. To może realnie wspierać ucznia, który nie tylko „przerabia materiał”, ale rozumie, jak się uczy, potrafi się zatrzymać, przyjrzeć swojemu postępowi i świadomie nim kierować.
Jednocześnie mam poczucie, że to reforma, która stawia przed szkołami spore wyzwania. Daje bardzo dobrą, spójną wizję opartą na komunikacji, projektach i autonomii ucznia, ale jej powodzenie będzie w dużej mierze zależało od warunków, w jakich trafi do szkół. Kluczowe będzie to, czy nauczyciele dostaną przestrzeń i wsparcie, by świadomie zaplanować progresję uczenia się i pracować w sposób konsekwentny. Bez tego łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której w jednych szkołach reforma przełoży się na realną zmianę jakości nauczania, a w innych pozostanie raczej dobrze brzmiącą ideą, trudną do uchwycenia w codziennej praktyce.

Katarzyna Mielcarz
Muzyka
W nowej podstawie programowej z muzyki uwagę zwraca sposób uporządkowania edukacji muzycznej wokół czterech perspektyw postrzegania ucznia: twórcy i wykonawcy, słuchacza, uczestnika kultury oraz osoby pozostającej w relacji ze sobą i innymi. Taki podział pozwala uchwycić różne wymiary kontaktu z muzyką — od działania i odbioru po uczestnictwo w kulturze i rozwój osobisty. Na pierwszy plan wysuwa się praktyka muzyczna, natomiast treści i pojęcia stanowią jej uzupełnienie. Ważnym elementem są także doświadczenia edukacyjne, które wzmacniają praktyczny wymiar nauczania i pozwalają lepiej łączyć muzykę z codziennością, projektami oraz aktywnością zespołową. Ważna jest również autonomia nauczyciela w doborze repertuaru i metod pracy, z uwzględnieniem zainteresowań uczniów.
W efekcie muzyka zostaje tu pokazana jako przestrzeń aktywności, ekspresji i rozwoju, osadzona w realnym doświadczeniu uczniów. Wartością jest także otwarcie na różnorodny repertuar, nowe technologie oraz dostrzeżenie znaczenia muzyki dla dobrostanu, relacji i poczucia sprawczości.

Magdalena Andrys
Plastyka
Z zainteresowaniem przyglądam się zmianom zaproponowanym w reformie Kompas Jutra i nowej podstawie programowej. Cenne jest przesunięcie akcentu z efektu pracy na proces twórczy, eksperymentowanie, a także podkreślenie roli sztuki w budowaniu sprawczości i dobrostanu. Ważnym aspektem jest idea, że ocenianie ma za zadanie motywować, wzbudzać kreatywność oraz trenować mocne strony i wskazywać kierunki rozwoju ucznia.
Doceniam również większą autonomię nauczyciela oraz możliwość łączenia plastyki z literaturą, muzyką, teatrem i nowymi mediami, co odpowiada rzeczywistości współczesnej kultury. To szansa, by lekcje sztuki były bardziej aktualne i bliższe doświadczeniu uczniów, którzy funkcjonują w świecie obrazów, fotografii i komunikacji wizualnej. Optymistycznym sygnałem jest także przewidywana przestrzeń w czasie pozalekcyjnym na zajęcia rozwijające artystyczne pasje uczniów.
Udział w ogólnopolskiej debacie nauczycieli plastyki podczas prac nad nową podstawą programową pozwolił mi zobaczyć potencjał wzmacniania myślenia projektowego oraz podejścia interdyscyplinarnego. Trudno o lepsze środowisko do ćwiczeń kompetencji 4K niż właśnie edukacja plastyczna, która w sposób oczywisty i naturalny obejmuje kreatywność, kooperację, komunikację i krytyczne myślenie, a jednocześnie pozwala łączyć refleksję ze świadomym podejmowaniem decyzji.
Kluczowe okażą się jednak warunki realizacji ambitnych założeń, takie jak odpowiednia liczba godzin w planie, dobrze wyposażone pracownie oraz zadbanie o profesjonalnie przygotowanych specjalistów prowadzących lekcje plastyki.

Marzanna Dziadul
Historia
Nowa podstawa programowa jasno i logicznie określa cele przedmiotu, choć zawiera więcej uogólnień niż dotychczas. Dla części nauczycieli może to stanowić plus, bo pozostawia więcej miejsca do interpretacji. Treści nauczania zawierają chronologię epok, najważniejsze pojęcia historyczne, pracę ze źródłami i oczywiście, najważniejsze wydarzenia historyczne, koncentrujące się wokół 50 zagadnień, które mają pozwolić na zrozumienie procesów historycznych, a nie tylko bierne zapamiętywanie faktów. Położono nacisk na pracę ze źródłami, mapami, tekstami, co rozwija myślenie krytyczne i umiejętności interpretacyjne, a projekty dają nauczycielowi przestrzeń do samodzielnego działania.
Niestety, usunięto wiele wydarzeń i postaci na rzecz uogólnień, to może prowadzić do problemów z uporządkowaniem kluczowych faktów. Podkreślanie tożsamości narodowej jest wprawdzie celem, lecz nadmierne skupienie na historii Polski może ograniczać perspektywę europejską i globalną. Pomimo że podstawa programowa pozostawia większą autonomię, obszerne ramy chronologiczne w klasach IV–VI (obejmujące okres od pradziejów aż do przełomu XIX/XX w.) mogą zwiększać presję czasową na zrealizowanie podstawy w wyznaczonych ramach. Dodatkowo okres XIX wieku – obszerny, skomplikowany i wielowątkowy – może okazać się zbyt trudny poznawczo dla uczniów klas szóstych.
Dorota Nowak-Włodarczyk
Przyroda
Jako doradczyni metodyczna ds. nauczania biologii i przyrody z satysfakcją obserwuję powrót przedmiotu przyroda do klas 4–6, który przywraca naturalne, interdyscyplinarne poznawanie świata właściwe uczniom na tym etapie rozwoju.
Nowa podstawa programowa stanowi ważny krok w kierunku edukacji opartej na dociekaniu naukowym: podkreśla rolę pytań badawczych, hipotez, obserwacji, eksperymentowania i formułowania wniosków, co pozwala odejść od jednostronnego przekazywania faktów. Szczególnie cenne jest akcentowanie kompetencji przyszłości, takich jak krytyczne myślenie, współpraca w grupie, analiza danych oraz świadome korzystanie z narzędzi cyfrowych.
Wyzwania mogą pojawić się w zakresie organizacji eksperymentów i zajęć terenowych oraz szeroki zakres treści. Dlatego kluczowe staje się systematyczne wspieranie nauczycieli poprzez szkolenia i profesjonalne doradztwo metodyczne.

Marzanna Chobot-Kłodzińska
Matematyka
Nowa podstawa programowa odchodzi od matematyki rozumianej jako zestaw sztywnych procedur i stawia na zrozumienie, argumentację oraz praktyczne działanie. „Odchudzenie” przeładowanego programu ma dać nauczycielom przestrzeń na jakość pracy, a uczniom – na budowanie własnych strategii i myślenia matematycznego. To podejście sprzyja różnym stylom uczenia się, choć wymaga od nauczycieli zmiany utrwalonych nawyków. Motywację uczniów mają wzmacniać moduł finansowy, nacisk na zastosowania praktyczne oraz celowe korzystanie z technologii.
Pojawia się jednocześnie wyzwanie: jak rzetelnie oceniać kompetencje oparte na rozumowaniu oraz czy większa samodzielność uczniów przełoży się na wyniki egzaminów. Reforma zakłada także analizowanie błędów i budowanie kultury ich akceptacji, co wymaga czasu i cierpliwości. Praca projektowa i zespołowa w realiach krótkich lekcji i licznych klas jest trudna, ale zapowiadany tydzień projektowy daje realną szansę na jej wdrożenie.
Ostatecznie zyskamy uwolnienie od nadmiaru treści, lecz w zamian pojawia się większa złożoność dydaktyczna związana z nauczaniem myślenia, a nie tylko liczenia. Czy poradzimy sobie z takim wyzwaniem?

Agata Józefowicz
Informatyka
Wprowadzenie nowej podstawy programowej 2026 z informatyki przynosi kilka istotnych zmian i korzyści dla procesu nauczania. Przede wszystkim wzmacnia ona podejście oparte na myśleniu komputacyjnym i rozwiązywaniu problemów, a nie jedynie na nauce obsługi narzędzi cyfrowych. Dzięki temu informatyka staje się przedmiotem rozwijającym kompetencje przydatne w wielu dziedzinach życia i nauki.
Nowa podstawa wprowadza także elementy sztucznej inteligencji, analizy danych oraz edukacji medialnej, co pozwala uczniom lepiej rozumieć współczesny świat technologii. Daje to nauczycielowi możliwość realizacji bardziej aktualnych i angażujących tematów, związanych z codziennym doświadczeniem uczniów. Pojawia się rozwijanie krytycznego myślenia o technologii.
Istotną korzyścią jest również większy nacisk na pracę projektową, współpracę w środowisku cyfrowym oraz krytyczną analizę informacji. Sprzyja to rozwijaniu samodzielności uczniów, ich kreatywności i odpowiedzialności cyfrowej.
Nowa podstawa daje nauczycielowi elastyczność w doborze narzędzi i metod pracy, umożliwiając realizację zajęć w sposób bardziej praktyczny, interdyscyplinarny i dostosowany do dynamicznie zmieniających się technologii.

Dorota Czech-Czerniak
Zajęcia praktyczno-techniczne
Już nie technika, a zajęcia praktyczno-techniczne (ZPT) – zmiana nie ogranicza się jednak tylko do nazwy. Nowa podstawa kładzie nacisk na praktyczne działanie, umożliwiając uczniom projektowanie, konstruowanie i rozwiązywanie realnych problemów, zamiast ich opisywania. Zwiększenie liczby godzin do 2 tygodniowo pozwala na pełne przejście procesu wytwórczego, od rozpoczęcia pracy po jej dokończenie pod okiem nauczyciela.
Najważniejsze jest jednak to, że treści nauczania pozwalają uczniom zdobywać praktyczne umiejętności: posługiwanie się językiem technicznym, szkicowanie i modelowanie oraz obróbkę różnych materiałów (papier, drewno, tekstylia, żywność). Uczniowie uczą się też bezpiecznego korzystania ze sprzętu domowego oraz świadomego zarządzania i recyklingu materiałów, a realizacja tych działań umożliwia naturalne powiązanie z innymi przedmiotami, takimi jak przyroda czy informatyka.
Nie ukrywajmy jednak – żeby te zmiany działały w pełni, potrzebna jest pracownia, co dla wielu szkół może być wyzwaniem. W planowaniu zajęć uwzględnić też trzeba będzie blok dwóch godzin, bo to stwarza uczniom możliwość dokończenia pracy w szkole i tym samym pełnego uczestnictwa w procesie wytwórczym.

Małgorzata Dynowska
Wychowanie fizyczne
Zarówno kolejna reforma oświatowa, jak i sama nowa podstawa programowa
to temat, który w szkole może budzić tyle samo emocji, co finał LM w piłce siatkowej mężczyzn, mecze Igi Świątek czy inne sportowe wydarzenia. Wśród nauczycieli jest wielu pełnych entuzjazmu, ale i wielu sceptyków.
Szanse
Nacisk na nie tylko sprawność i umiejętności, ale na kształtowanie kompetencji społecznych oraz poczucie sprawczości.
Przesunięcie akcentu z bicia rekordów za wszelką cenę na rzecz budowania prawidłowych nawyków, nie tylko ruchowych.
Nauczyciel, który kieruje utalentowanych sportowo uczniów do klubów, w szkole skupia się na wszystkich, bez względu na ich predyspozycje i sprawność ogólną.
Docenienie wysiłku i postępu bez porównywania (każdy ma swój start i swoją metę).
Większy nacisk na organizowanie zajęć na świeżym powietrzu, co wiąże się nie tylko z rozwojem motoryki ciała, ale też z hartowaniem organizmu.
Wdrożenie założeń edukacji zdrowotnej, która jest połączeniem ruchu z wiedzą o regeneracji, diecie i dobrostanie psychicznym.
Świadomość, że lekcja wychowania fizycznego to jeden z najważniejszych przedmiotów, gdyż zdrowie
i systematyczna aktywność fizyczna wspierają rozwój w innych dziedzinach, a zaniedbania trudno nadrobić w dorosłym życiu.
Wyzwania
Realizacja założeń zderza się z brakiem warunków i sprzętu do realizacji zadań (małe sale, duże grupy uczniów).
W edukacji wczesnoszkolnej brakuje wykwalifikowanych nauczycieli wf-u i trenerów.
Brak podziału na płcie w organizacji zajęć utrudnia realizację zadań (dojrzewanie, zróżnicowanie warunków fizycznych, masy mięśniowej oraz zdolności motorycznych).
Istnieje obawa, że nowe wytyczne zwiększą biurokrację.
Częsta w ostatnich latach zmiana w organizacji pracy szkół budzi zniechęcenie, stwarza poczucie chaosu.
Zmiana programowa wymaga szkoleń i wsparcia. Bez narzędzi i odpowiednich warunków realizacja reformy nie będzie możliwa.

Lidia Szajder
Wspólny mianownik zmian
Analiza nowej podstawy programowej dokonana przez zespół doradców i konsultantów ODN w Poznaniu wskazuje na kluczowe fundamenty, które łączą wszystkie etapy edukacyjne. Choć każda dyscyplina ma swoją specyfikę, w głosach praktyków wyraźnie wybrzmiewają wspólne wnioski:
- Od wiedzy do kompetencji
Głównym kierunkiem jest odejście od encyklopedyzmu na rzecz myślenia krytycznego, sprawczości oraz umiejętności praktycznych. Nauczyciele dostrzegają w tym szansę na budowanie u uczniów postaw badawczych i lepsze przygotowanie ich do wyzwań współczesnego świata. - Większa autonomia i elastyczność
Nowe zapisy poszerzają przestrzeń decyzyjną nauczyciela w doborze treści i metod pracy. Jest to oceniane jako szansa na lepsze dostosowanie lekcji do realnych potrzeb i zainteresowań konkretnej grupy uczniów. - Dobrostan i relacje
W komentarzach silnie wybrzmiewa wątek edukacji opartej na doświadczaniu, współpracy i dbaniu o kondycję psychofizyczną. Przesunięcie akcentu z „bicia rekordów” na proces twórczy i kulturę akceptacji błędu to krok w stronę nowoczesnej szkoły. - Wyzwania wdrożeniowe
Dominującym znakiem zapytania pozostaje kwestia realnych warunków realizacji ambitnych założeń – od wyposażenia pracowni po organizację czasu pracy.
Czekamy na moment, w którym teoretyczne zapisy zamienią się w żywy dialog i realne działania w klasach. Jesteśmy gotowi, by wspólnie odkrywać potencjał tych zmian i szukać odpowiedzi na pytania, które przyniesie szkolna praktyka.
