Strona główna » Neuroróżnorodność. Praktyczne wskazówki, jak robić rzeczy, kiedy trudno zrobić cokolwiek

Neuroróżnorodność. Praktyczne wskazówki, jak robić rzeczy, kiedy trudno zrobić cokolwiek

Neuroróżnorodność – diagnoza, o której słyszymy na co dzień. Najczęściej spotykamy się z młodzieżą z ADHD (ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder) i w spektrum autyzmu, czyli ASD (ang. Autism Spectrum Disorder). Neuroodmienność wiąże się często z problemami z inicjowaniem działań, koncentracją i regularnością. Jak możemy wesprzeć w tym uczniów? 

Pod koniec lat 90. XX wieku australijska socjolożka Judy Singer stworzyła termin „neuroróżnorodność”. Jest to koncepcja, według której różnice neurologiczne między ludźmi należy uznawać i szanować tak samo, jak każdą inną ludzką odmianę. Termin ten spopularyzował Harvey Blume, pisząc w 1998 roku w „The Atlantic”: „Neuroróżnorodność może być równie istotna dla rasy ludzkiej, jak bioróżnorodność dla życia w ogóle”. 

Neuroróżnorodność stała się podstawą dla rozwoju myślenia neuroafirmatywnego, uznającego, że ADHD i autyzm są elementami naturalnej zmienności populacyjnej lub wariantem funkcjonowania ludzkiego mózgu, a nie zaburzeniem, deficytem czy dysfunkcją. Nie znaczy to jednak, że nie powodują problemów. Jednym z nich są problemy z funkcjami wykonawczymi, objawiające się paraliżem wykonawczym i prokrastynacją, czyli trudnościami z inicjowaniem działania oraz doprowadzeniem go do końca, a także z utrzymaniem skupienia i motywacji. 

Podejście neuroafirmatywne zachęca do sięgania po zmianę nie z miejsca: „Jestem nieodpowiedni_a, muszę się poprawić, dopasować”, ale z miejsca: „Chcę dać sobie podparcie”. Przyjrzyjmy się zatem technikom, które mogą być wspierające w trudnościach z funkcjami wykonawczymi. 

Najtrudniej jest zacząć 

Już w 1927 roku radziecka psycholożka Bluma Zeigarnik opisała ciekawe zjawisko: kelnerzy, którzy przyjmowali zamówienie, pamiętali je, ale tylko do momentu jego dostarczenia do stolika. Na tej podstawie wysnuła hipotezę, że nieskończone, niezamknięte zadanie człowiek pamięta lepiej niż to zakończone. I rzeczywiście – niedokończone zadania tworzą napięcie poznawcze, które motywuje do ich domknięcia. Jak zatem z tego skorzystać? Zaczynać! 

Według zasady dwóch minut każde trudne (bądź nowe) zadanie lub nawyk nie powinno na starcie zająć więcej niż 2 minuty. Nie może być przytłaczające, wysiłek ma być minimalny, powinien zostawiać niedosyt. Mózg często „rozkręca się” po wejściu w zadanie i łatwiej wtedy przedłużyć je. Jeśli nie, już teraz jest dobrze! 

Czasem tzw. próg wejścia danego zadania, czyli poziom jego początkowej trudności, jest zbyt wysoki. Wyobraźmy sobie schody, z których każdy ma po półtora metra – nie do przebrnięcia! Co można zrobić? Podzielić jeden wielki stopień na kilka, kilkanaście mniejszych. W ostatecznym rozrachunku i tak lepiej wejść na trzy małe schodki niż nie wejść na jeden duży. 

Neuroróżnorodność a cenna dopamina 

U osób z ADHD układ dopaminergiczny, odpowiedzialny m.in. za mobilizację i działanie, funkcjonuje inaczej. Im dopaminy jest więcej, tym łatwiej rozpoczynać i kontynuować zadanie. Jak można siebie w tym wesprzeć?  

„Czyń zadania NICE (z ang. miły)”. Jest to akronim, który podpowiada, jak uatrakcyjnić dla mózgu to, co trudne i monotonne, więc związane z małą ilością dopaminy. A więc NICE to: Novel (nowe), Interesting (ciekawe), Challenging (wyzwanie) i Emergency (kryzys). Jak to zrobić? Dobrym sposobem jest np. ściganie się – czy zdążę posprzątać pokój w czasie trwania jednej piosenki? Czy pobiję swój rekord z zeszłego tygodnia? Czy przeczytam o jedną stronę więcej niż poprzednio?  

Wyobraźnia może być naszym wielkim sprzymierzeńcem. Czy mogę sobie wyobrazić, że prowadzę transmisję na YouTube na temat wykonywanej czynności i mój live obserwuje teraz kilka tysięcy osób? A może zrobienie jakiejś rzeczy jest jak zdobycie czegoś w ulubionej grze, przejście do kolejnego etapu?  

Muszę czy chcę? 

Zespół patologicznego unikania (ang. Pathological Demand Avoidance, PDA) charakteryzuje się dużymi trudnościami w wykonywaniu obowiązków, przystosowaniu do norm społecznych, a nawet robieniu tego, co osoba sama sobie zaplanowała i co chce zrobić. Objawia się unikaniem, odkładaniem w czasie, sprzeciw może też być komunikowany wprost, czasem także w sposób agresywny. Jest to reakcja na sytuację, w której osoba neuroróżnorodna odczuwa presję lub lęk, a przez innych może być odbierana jako zbuntowana czy niegrzeczna.  

W tej trudnej sytuacji warto zacząć od zmiany języka – zamienić: „musisz”, „zrób to teraz”, na: „dobrze by było”, „spróbujmy” etc. Ważne też, by poszukać własnej motywacji dla danego działania – tego, jak dane zadanie, choćby pośrednio, przyczyni się do osiągnięcia własnego celu. Może teraz nie mam ochoty czytać lektury, ale chcę zdać maturę, by iść na interesujące mnie studia i mieć ciekawe życie. Wtedy motywacja z „musisz” zmienia się na „chcę”. Co istotne, sposób działania, pora, kolejność etc. powinna być ustalona przez osobę doświadczającą PDA, by miała poczucie jak największej sprawczości.  

Neuroróżnorodność kontra ulotna motywacja 

Jak podtrzymać motywację? Samorzecznicy neuroróżnorodności często korzystają z metody body doubling (z ang. dublowanie ciała). Polega ona na robieniu rzeczy we dwoje – w jednym pokoju, mieszkaniu – lub online. Wtedy druga osoba, nazywana też partnerem wydajności, stanowi rodzaj zewnętrznego sumienia, zakotwicza w danej czynności. Wtedy trudniej się rozproszyć czy przejść do robienia czegoś innego. Body doubling można praktykować w ciszy, można także co jakiś czas informować się o trudnościach lub postępach.  

Warto pamiętać, że czasem efekt nie nadąża za oczekiwanym rezultatem, ponieważ zmiana często nie ma charakteru liniowego. James Clear w książce Atomowe nawyki nazwał to doliną rozczarowania (ang. Plateau of Latent Potential). Wyobraźmy sobie kostkę lodu w temperaturze -5 st. C. Nic się nie dzieje. Temperatura rośnie, jest -4, -3, -2, -1 st. C i wciąż nic się nie dzieje. Osoba, która wkłada wysiłek w wypracowanie zmiany, nie widzi efektów. Wtedy łatwo odpuścić, choć praca została zmagazynowana i wystarczy jeszcze trochę cierpliwości, by lód zaczął topnieć, a wysiłek przynosić widoczne rezultaty.  

Neuroróżnorodność i wspieranie skupienia 

Osoby neuroodmienne inaczej odbierają bodźce z otoczenia. Dla młodzieży w spektrum autyzmu wspierająca będzie rutyna i wyciszenie bodźców z zewnątrz. Z kolei osoby z ADHD często intuicyjnie szukają tego, co pomoże im się dobodźcować – słuchają głośno muzyki, podczas zajęć rysują, machają nogą etc. I choć może się zdawać, że są nieuważne lub zdekoncentrowane, możliwe, że jest dokładnie odwrotnie. Warto zatem poszukać i zaakceptować to, co dla danej osoby jest wspierające. 

Parking pomysłów jest kolejnym ze sposobów na pozostanie w stanie skupienia – kiedy przychodzi do głowy jakiś pomysł, nie przechodzimy od razu do jego realizacji, tylko zapisujmy go na potem. W ten sposób pomagamy sobie nie porzucać aktualnego zadania. 

Warto również wypróbować sposób połączenia trudnego zadania z przyjemnością lub stałą, utrwaloną już czynnością – sprzątam przy muzyce czy uczę się słówek, myjąc zęby. Generalnie, prawidłowa metoda wykonywania trudnego zadania to taka, która sprawia przyjemność lub sprawia najmniej przykrości. 

Kiedy jest trudno 

Christine Miserandino, Amerykanka chorująca na toczeń, założyła internetową społeczność zrzeszającą ludzi przewlekle chorych, którą nazwała „But You Don’t Look Sick” („Ale ty nie wyglądasz na chorą/chorego”). Jest to nawiązanie do słów, które sama często słyszała, kiedy mówiła o swojej chorobie. Choć ta była mało widoczna, wiązała się często z wielkim osłabieniem i trudnościami w wykonywaniu najprostszych czynności.  

Miserandino stworzyła teorię łyżeczek (ang. Spoon Theory), mającą dawać wsparcie dla osób z niewidocznymi dla otoczenia trudnościami, zaadaptowaną szybko przez społeczność nieuroróżnorodną. Budząc się każdego dnia, każdy z nas dysponuje określoną ilością energii, symbolicznie przeliczaną na łyżeczki. Tych łyżeczek możemy mieć różną liczbę w zależności od ogólnego stanu zdrowia, stopnia zmęczenia, nastroju etc. Każda czynność, interakcja społeczna zabiera energię.  

Teoria łyżeczek służy do zarządzania energią zgodnie z tym, ile łyżeczek energii człowiek ma danego dnia. Jeśli ma ich dużo – świetnie, może spotkać się ze znajomymi czy zaangażować w działanie. Jeśli mało, jest to zachęta do uważnego gospodarowania energią tego dnia, ograniczenia się do zrobienia rzeczy koniecznych, by nie dopuścić do przeciążenia oraz do sytuacji, kiedy usiłuję zrobić wszystko i z tego powodu nie jestem w stanie zrobić nic. 

Nagrody i odpoczynek 

A po ciężkiej pracy czas na nagrodę i odpoczynek! Warto stworzyć listę własnych przyjemności, która ułatwi wybór. Dobrze, by znalazły się na niej różne nagrody: darmowe i płatne, proste i skomplikowane, natychmiastowe i odroczone. Nagradzanie siebie jest bardzo ważne – motywuje do pracy na przyszłość. Z kolei zauważanie czyichś postępów buduje przekonanie, że staranie ma także wymiar wykraczający poza jednostkowe doświadczenie. 

Bardzo ważne jest dawanie sobie podparcia w postaci doceniania postępów – liczby przeczytanych stron książki czy skreślania skończonych zadań z listy. Istnieją nawet aplikacje śledzące postępy – każde wykonane zadanie to punkt, przejście do następnego questu w grze, zasadzenie nowej wirtualnej roślinki. 

Kiedy krok po kroku osoba wychodzi z paraliżu wykonawczego i prokrastynacji, pojawia się duma i satysfakcja. Z czasem buduje lepsze mniemanie o sobie i poprawia się jej samopoczucie. 

Polecajki książkowe 

James Clear, Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty, przeł. Piotr Cieślak, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2018. 

KC Davies, Jak prowadzić dom, kiedy toniesz, przeł. Kamila Slavinsky, Marginesy, Warszawa 2023. 

Ewa Furgał, Autentyczna w spektrum, Buchmann, Warszawa 2023. 

Sarah Hendrickx, Kobiety i dziewczyny w spektrum autyzmu, przeł. Maria Moskal, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2018. 

Abigail Levrini, ADHD w dorosłym życiu. Jak planować, osiągać swoje cele i odzyskać spokój, przeł. Aleksandra Haduła, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2025. 

Joanna Ławicka, Joanna Jakś, Aleksandra Oszczęda, Spektrum autyzmu i Stosowana Analiza Potrzeb, Fundacja Prodeste, Wrocław 2023. 

Richard Pink, Roxanne Emery, Brudne pranie. ADHD u dorosłych i jak sobie z nim radzić, przeł. Katarzyna Dudzik, Insignis, Warszawa 2023. 

  • Maria Krawczyk

    Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Collegium Civitas, certyfikowana psychoterapeutka Gestalt (PTPG, EAGT, PRP). Prowadzi psychoterapię indywidualną, pracuje głównie z osobami neuroróżnorodnymi i ze społeczności LGBTQIA+.

Artykuł powstał w ramach projektu Cyfrowa Szkoła Wielkopolsk@ 2030, współfinansowanego przez Unię Europejską, w ramach programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski na lata 2021-2027.

Ta strona używa ciasteczek. Korzystając z portalu akceptujesz Politykę Cookie oraz Regulamin. Zaakceptuj